Testy samochodów

Skoda Yeti Outdoor 2.0 TDI – zaskakująco dobra

Crossovery i mini SUV-y zawładnęły światem. No dobra, może przesadzam, lecz stały się bardzo popularne na drogach i każdy producent chce mieć w ofercie tego typu samochód. Nie zabrakło takowego w ofercie Skody i jakiś czas temu został poddany faceliftingowi.

Czas przejść do właściwości jezdnych nowego Yeti w terenowej wersji. Pierwszym testem jaki przeprowadziłem był test spalania i głośności na autostradzie. Jako, że pod maską znajdował się 2-litrowy silnik diesla o mocy 170 KM, spodziewałem się, że auto przejdzie oba bez najmniejszych problemów z wynikiem bardzo dobrym, lecz okazało się, że to dotyczy tylko drugiej części.

Niestety mimo silnika diesla oraz skrzyni biegów DSG, auto odpycha swoim bardzo wysokim spalaniem, by jeździć maksymalnie dopuszczone 140 km/h. Gdy w zeszłym roku testowałem Seata Leona ST z silnikiem diesla o dwóch mocach (150 KM i 184 KM) spalanie wyniosło średnio od 3 do 4,5 litrów na każde 100 kilometrów. W Yeti o takim wyniku można co najwyżej pomarzyć, gdyż zejście poniżej 8 litrów jest wyczynem.

By mieć „przyzwoite” zużycie paliwa, należy jechać maksymalnie 110-120 km/h. Wtedy silnik pali około 6,9 litra, co i tak jest wynikiem bardzo kiepskim. Natomiast jazda powyżej dopuszczalnych w Polsce norm, może skończyć się spalaniem nawet powyżej 10 litrów.

Pomiary spalania
Cykl Śr. zużycie paliwa Mierzony dystans Śr. prędkość Lokalizacja
Mieszany: 6,5 l / 100 km 40 km śr. 58 km/h woj. łódzkie
Trasa: 6,2 l / 100 km 35 km śr. 58 km/h woj. łódzkie
Autostrada: 6,9 l / 100 km 55 km śr. 113 km/h A2
Autostrada: 8,4 l / 100 km 200 km śr. 134 km/h A2

Bardzo niekorzystne wyniki spalania zrzucam na to, że jest to wersja Outdoor przygotowana do wolnej jazdy w terenie i ma zupełnie inaczej zestrojoną skrzynię biegów i silnik. Niestety nie jestem w stanie tego w żaden sposób potwierdzić i jest to jedynie moja hipoteza, lecz mam nadzieję, że prawdziwa.

Jeśli chodzi o jazdę w terenie, to Yeti sprawdzał się ponad moje oczekiwania. Niestraszny jest mu piasek, małe i większe nierówności, podjazd na większe wzniesienia czy przejazd przez tory kolejowe i małą rzekę. Podczas kilkugodzinnego sprawdzania na dawnym poligonie wojskowym w zachodniej Polsce, ani razu nie było sytuacji, by coś wskazywało, że Yeti nie da rady.

Gdy mamy bardziej wymagającą przeszkodę przed sobą, auto posiada specjalny przełącznik “Off Road”. Wtedy pracuje nad nieco wyższych obrotach, by wykorzystać maksymalny dostępny dla danej chwili moment obrotowy, co ułatwi nam przejazd. Inaczej również reaguje na pedał gazu.

W trudnych warunkach docenić można układ przeniesienia napędu bazujący na piątej generacji sprzęgła Haldex. Konstrukcja posiada elektroniczny dyferencjał, dający możliwość dokładnego przekazania mocy na te koła, które w danej chwili mają przyczepność. Ciekawym systemem jest również asystent zjazdu z wzniesienia.

Skodę Yeti wspominam pozytywnie. Jest to samochód, który został stworzony do miasta i bardzo krótkich wyjazdów poza nie. W wersji Outdoor zaskoczył mnie swoimi właściwościami jezdnymi, lecz należy pamiętać, że nie jest to terenówka, a im głębiej i w trudniejszy teren wjedziemy, będziemy mieli dalej po traktor.

Swój miejski charakter najbardziej ukazuje podczas jazdy z prędkością autostradową, gdzie potrafi spalić więcej niż benzynowe samochody sportowe. Rewanżuje się jednak ilością miejsca w środku i wygodą w prowadzeniu.

Tekst i zdjęcia: Michał Śniadek

Cena: od 71 750 zł
Cena testowego egzemplarza: 139 599 zł

Plusy Minusy
  • Właściwości jezdne
  • Sporo miejsca w środku
  • Demontowany drugi rząd siedzeń
  • Duża ilość schowków
  • Dobre wyciszenie
  • Wysokie spalanie, głównie w trasie
  • Regulacja lusterek na boku drzwi
  • Wysoka cena

2015 Skoda Yeti Outdoor L&K 2.0 TDI – zdjęcia z naszego testu

Dane techniczne

Silnik
0,0

Czytaj więcej na temat:

Subkrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Dodaj komentarz